Kanclerz Niemiec Olaf Scholz nalegał, aby Polska zbadała doniesienia o wydaniu setek tysięcy nielegalnych wiz pracowniczych. Chcąc zaradzić temu problemowi, Scholz wspomniał także o możliwości przywrócenia kontroli na polskiej granicy. W przemówieniu podczas wydarzenia kampanii w Norymberdze kanclerz podkreślił, że nie chce, aby Polska po prostu pozwalała migrantom na przejazd. Potencjalne wprowadzenie kontroli granicznych budzi obawy o zakłócenia na granicy Unii Europejskiej i dalsze napięcia między Niemcami a Polską, zwłaszcza w obliczu zbliżających się w Polsce wyborów parlamentarnych 15 października.
Zarówno Niemcy, jak i Polska są członkami unijnej umowy o ruchu bezwizowym, której celem jest ułatwienie podróżowania i handlu między państwami członkowskimi. Komentarze Scholza wskazują na rosnącą presję na rząd Niemiec, aby zareagował na rosnącą liczbę nielegalnych przyjazdów. Warto zauważyć, że kanclerz i jego partia już wcześniej sprzeciwiali się wezwaniom do wprowadzenia kontroli granicznych.
Z doniesień polskich mediów wynika, że w ciągu ostatnich dwóch i pół roku łapówki miały związek z przyznaniem prawa do pracy w Polsce ponad 250 tysiącom obywateli krajów Afryki i Azji. MSZ w Warszawie kwestionuje jednak tę liczbę i twierdzi, że rozpatruje jedynie 268 wniosków wizowych. Komisarze do spraw wewnętrznych UE zwrócili się do Polski o przedstawienie „wyjaśnień” do 3 października.
Według danych rządowych liczba osób ubiegających się o azyl w Niemczech znacznie wzrosła – do sierpnia o azyl ubiegało się ponad 204 000 osób, co stanowi wzrost o 77% w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Sytuacja skłoniła władze niemieckie do podjęcia działań na polskiej granicy, gdzie w pierwszej połowie tego roku zatrzymano już ponad 12 000 nielegalnych migrantów.
Prawicowy rząd Polski konsekwentnie krytykował liberalne podejście Niemiec do imigracji i odrzucał ogólnounijną politykę uchodźczą. Uwagi kanclerza Scholza pojawiają się w trakcie kampanii prowadzonej na rzecz swojej partii przed wyborami stanowymi w Bawarii. W sondażach przed głosowaniem zaplanowanym na 8 października prowadzi obecnie rządząca konserwatywna Unia Chrześcijańsko-Społeczna.


