Wiodąca organizacja praw człowieka, Human Rights Watch, wezwała rząd Nigerii do wycofania zarzutów o zdradę stanu postawionych protestującym, którzy zostali zatrzymani podczas niedawnych demonstracji antyrządowych. Według organizacji w protestach, które wywołały wysokie koszty życia w kraju, zginęło co najmniej 21 osób. Aresztowano ponad 100 osób, a 10 z nich usłyszało zarzuty zdrady stanu, grożące karą śmierci.
Human Rights Watch wyraziła poważne obawy dotyczące sposobu, w jaki rząd radzi sobie z tą sytuacją, podkreślając niepokojący sygnał, jaki niesie ze sobą utożsamianie pokojowego protestu z przestępstwem zagrożonym karą śmierci. Anietie Ewang, nigeryjska badaczka z Human Rights Watch, podkreśliła znaczenie przestrzegania prawa do wolności słowa i rozwiązywania skarg w drodze dialogu, a nie represji.
Organizacja wzbudziła szczególne zaniepokojenie obecnością wśród zatrzymanych dzieci, niektóre w wieku nawet 14 lat. Podkreśla to, że władze Nigerii muszą przestrzegać międzynarodowych standardów dotyczących traktowania nieletnich oraz zapewnić im ochronę i dobro.
Prezydent Bola Tinubu, który spotkał się z opozycją po decyzji rządu o zniesieniu górnego limitu cen benzyny, oskarżył protestujących o próbę destabilizacji rządu. Podsycaniem demonstracji, podczas których skandowano „jesteśmy głodni”, było szereg żądań, w tym przywrócenie dopłat do paliw, które Tinubu częściowo zniosła w 2023 r. w ramach szerzej zakrojonych reform.
Sytuacja w Nigerii pozostaje napięta, ponieważ obywatele w dalszym ciągu wyrażają swoje niezadowolenie z powodu trudności gospodarczych, przed którymi stoi kraj. Apel Human Rights Watch o wycofanie zarzutów zdrady stanu postawionych protestującym jest kluczowym krokiem w kierunku promowania dialogu, poszanowania praw człowieka i pokojowego rozwiązywania konfliktów w Nigerii.
4653px;">


