Prezydent Polski Andrzej Duda poparł ustawę zezwalającą komisji na zbadanie rosyjskich wpływów w kraju w latach 2007-2022. Posunięcie to wywołało uniesienie brwi, biorąc pod uwagę znaczenie nadchodzących wyborów w październiku, w których może dojść do upadku partii Prawo i Sprawiedliwość. Lider partii, Jarosław Kaczyński, od dawna oskarża lidera opozycji Donalda Tuska o pozwolenie Rosji na wpływanie na jego czas jako premiera przed 2015 rokiem. Proponowany panel będzie starał się to zbadać.
Prezydent Duda podpisał ustawę w tym tygodniu i powiedział dziennikarzom, że należy zająć się wpływami Rosji, odnosząc się do obaw niektórych opinii publicznej. Jednak krytycy projektu twierdzą, że uprawnienia komisji byłyby nadmierne, z możliwością zakazania urzędnikom pełnienia funkcji publicznych. Wielu postrzega komitet jako wyraźną próbę zdyskredytowania opozycji przed wyborami przez władze.
Mimo tych obaw prezydent Duda zapowiedział, że będzie zabiegał o rozpatrzenie kwestii zgodności ustawy z polską konstytucją. To posunięcie odzwierciedla szersze zaniepokojenie opinii publicznej tym, co jest postrzegane przez rząd jako wysoce niedemokratyczne posunięcie.


