Polski rząd pod przewodnictwem premiera Donalda Tuska wprowadził przepisy mające na celu zreformowanie procesu wyboru sędziów. Posunięcie to stanowi pierwszy krok w wysiłkach proeuropejskiej administracji na rzecz przywrócenia niezależności sądownictwa w kraju.
Proponowane zmiany odwrócą kontrowersyjną reformę wprowadzoną w 2017 roku przez poprzedni nacjonalistyczny rząd, który przekazał parlamentowi uprawnienia w zakresie wyboru sędziów z Krajowej Rady Sądownictwa. Decyzja ta spotkała się z krytyką ze strony Unii Europejskiej i organów nadzoru sądowego, które argumentowały, że podważa niezależność wymiaru sprawiedliwości i naraża go na wpływy polityczne. Rząd Tuska jest zdeterminowany, aby cofnąć te zmiany i przywrócić Polskę do głównego nurtu UE.
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar przedstawiając projekt ustawy podkreślił, że projekt ten ma fundamentalne znaczenie. Stwierdził, że celem jest stopniowe przywracanie praworządności w kraju. Ustawa musi jednak zostać zatwierdzona przez parlament i podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę, sojusznika rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość.
Reformy sądownictwa leżą u podstaw trwającego konfliktu między Komisją Europejską a Polską. Komisja wstrzymała prawie 60 miliardów euro (65 dolarów). 7 miliardów) pomocy, żądając odwrócenia kluczowych aspektów zmian. Tusk od zwycięstwa wyborczego swojej prounijnej koalicji 15 października zobowiązał się do podjęcia tego zadania.
Bodnar podkreślił, że te nowe przepisy to dopiero wstępna faza złożonego procesu polegającego na przywróceniu praworządności i odpolitycznieniu sądownictwa. Konieczne będą dalsze reformy systemu weryfikacji sędziów, obejmujące szczegółowe zmiany wymagające negocjacji z Prezydentem Dudą, którego podpis niezbędny jest do wejścia ustawy w życie.
Wyzwaniem dla rządu Tuska będzie jednak restrukturyzacja sądownictwa. Od objęcia urzędu miesiąc temu Tusk spotyka się z ostrym oporem nacjonalistycznej opozycji, jeśli chodzi o restrukturyzację mediów publicznych i przyjęcie budżetu do końca tego miesiąca. Faktycznie, w czwartkowym wiecu zorganizowanym przez opozycję w Warszawie wzięło udział tysiące osób, demonstrując swój sprzeciw wobec reform Tuska.


