W ramach strategicznego posunięcia mającego na celu wzmocnienie pozycji swojej partii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego polski premier Donald Tusk ogłosił plany istotnej reformy swojego gabinetu w przyszłym miesiącu. Rekonstrukcja ma nastąpić 10 maja i ma przynieść kluczowe zmiany w strukturze rządu. Tusk już wcześniej sugerował możliwość reorganizacji gabinetu, wskazując na potencjalne przetasowania w miesiącach wiosennych lub letnich.
Kalizatorem pilnych zmian w rządzie była decyzja ministra aktywów państwowych Borysa Budki o kandydowaniu w nadchodzących czerwcowych wyborach ogólnounijnych. Budka, która odegrała kluczową rolę w restrukturyzacji zarządów największych polskich spółek pod przywództwem Tuska, stworzyła pustkę, którą należy wypełnić. Dodatkowo, aby ubiegać się o mandat w Parlamencie Europejskim, ustąpił ze stanowiska Minister Kultury Bartłomiej Sienkiewicz, znany z roli w reorganizacji mediów publicznych po latach wpływów nacjonalistycznych.
W aktualizacji udostępnionej na portalu społecznościowym Tusk wspomniał, że w nadchodzącym tygodniu ze względu na zapalenie płuc tymczasowo odejdzie od obowiązków służbowych. Zapewnił jednak opinię publiczną, że po powrocie do zdrowia z pełną energią powróci do swoich obowiązków. Tusk wyraził także chęć wzięcia udziału 7 maja w Brukseli w ważnej konferencji, gdzie spotka się z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen.
Pomimo problemów zdrowotnych Tusk był obecny na posiedzeniu parlamentu w Warszawie, na którym przemówienie wygłosił minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Przy tej okazji rząd przedstawił plan pomocowy mający na celu wsparcie polskich rolników. Biorąc pod uwagę ten rozwój sytuacji, oczekuje się, że nadchodząca zmiana gabinetu Tuska przyniesie istotne zmiany w polskim rządzie w związku z przygotowaniami do kluczowych wyborów do Parlamentu Europejskiego.


