W niedawnym pozwie sądowym U. S. Departament Sprawiedliwości wyraził obawy w związku z propozycją zbankrutowanego producenta pojazdów elektrycznych Fiskera dotyczącą przeniesienia kosztów wycofania pojazdów na klientów. Po złożeniu w czerwcu wniosku o upadłość firmy Fisker, którego celem była restrukturyzacja zadłużenia i sprzedaż aktywów, w tym roku firma spotkała się z wieloma akcjami wycofania produktów, których przyczyną były wadliwe klamki do drzwi, nieprawidłowe działanie oprogramowania i nieprzestrzeganie norm bezpieczeństwa.
Zgodnie z planem upadłości firmy Fisker firma jest zobowiązana do bezpłatnej naprawy wadliwych i niezgodnych pojazdów po przedstawieniu ich do serwisu. Departament Sprawiedliwości twierdzi jednak, że postanowienie planu umożliwiające właścicielom pojazdów otrzymanie zwrotu kosztów napraw opłaconych z własnej kieszeni stanowi naruszenie krajowej ustawy o bezpieczeństwie ruchu drogowego i pojazdów silnikowych.
Ponadto U. S. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd prowadzi odrębne dochodzenie w sprawie Fiskera i sprzeciwiła się planowi likwidacji spółki. SEC wyraziła obawy dotyczące braku jasności co do zamiarów firmy Fisker dotyczących zachowania dokumentacji korporacyjnej w trakcie postępowania upadłościowego.
Pomimo tych wyzwań firma Fisker nie odpowiedziała jeszcze na prośby o komentarz na temat tych przeszkód prawnych. W miarę rozwoju sytuacji wynik tych sporów regulacyjnych może znacząco wpłynąć na przyszłą działalność i reputację zagrożonego producenta pojazdów elektrycznych.
4653px;">


