Sąd w Hongkongu podtrzymuje zakaz wygłaszania hymnu protestacyjnego, wywołując obawy dotyczące ograniczeń wolności słowa

08-05-2024
PixelVortex
Sąd w Hongkongu podtrzymuje zakaz wygłaszania hymnu protestacyjnego, wywołując obawy dotyczące ograniczeń wolności słowa
Demonstranci śpiewają „Glory to Hong Kong” podczas imprezy flash mob w Hongkongu w 2019 r.
Chan Long Hei/Bloomberg
Facebook Twitter

W ramach posunięcia, które z pewnością wzbudzi obawy o stan wolności słowa w Hongkongu, sąd uwzględnił wniosek rządu o zakazanie popularnej piosenki protestacyjnej „Glory to Hong Kong”, wykorzystywanej w celach przestępczych. Ta decyzja Sądu Apelacyjnego uchyla poprzednie orzeczenie i pozwala rządowi zakazać tej piosenki ze względów bezpieczeństwa narodowego. Piosenka, która zyskała popularność podczas antyrządowych protestów w 2019 r., została obecnie uznana za niedostępną dla każdego, kto chce nawoływać do secesji lub obrazić hymn narodowy.

Ad
  • Performance-Driven Digital Marketing
  • Google Ads Campaigns
  • SEO Optimization
  • Website Design & Development
  • Social Media Management
Boost Your Business

Sąd Pierwszej Instancji odrzucił już wcześniej wniosek rządu o wydanie nakazu z lipca, powołując się na obawy dotyczące potencjalnych mrożących skutków takiego zakazu. Rząd jednak zaskarżył tę decyzję, argumentując, że zakaz jest konieczny ze względu na bezpieczeństwo narodowe. Sąd Apelacyjny w swoim orzeczeniu podkreślił znaczenie zrównoważenia prawa do wolności słowa z koniecznością zapobiegania działalności przestępczej. Uznając obowiązek ochrony wolności słowa, sędziowie uznali zakaz za uzasadniony, stwierdzając, że wolność słowa nie jest pozwoleniem na popełnianie przestępstw.

Orzeczenie rodzi pytania dotyczące przestrzegania przepisów przez firmy internetowe działające w Hongkongu. Nakaz zabrania dystrybucji lub odtwarzania utworu w celach wywrotowych, co może mieć wpływ na platformy takie jak Google, Spotify, Apple i Meta. Choć nie jest jasne, jak te firmy zareagują na orzeczenie, Asia Internet Coalition, która reprezentuje główne firmy technologiczne, wyraziła obawy dotyczące wpływu tej decyzji na wolny i otwarty internet w mieście.

Sprawa uwydatnia również szersze obawy związane z cenzurą i dylemat, przed jakim stoją firmy technologiczne działające w Hongkongu. Nacisk na spełnienie żądań rządu może zmusić te firmy do wyboru między poszanowaniem zasad wolności słowa a ryzykowaniem prowadzenia działalności w mieście. Jeśli firmy technologiczne zdecydują się opuścić rynek, może to mieć daleko idące konsekwencje dla krajobrazu internetowego Hongkongu i jego reputacji jako centrum innowacji i technologii.

Prawnik zajmujący się prawami człowieka Mark Daly podkreślił niepewność związaną z nakazem, zwracając uwagę na jego szeroki i złożony charakter. Ponieważ w Hongkongu nadal występują wyzwania dla wolności słowa, decyzja sądu o utrzymaniu zakazu hymnu protestu sygnalizuje potencjalną zmianę w kierunku ściślejszej kontroli sprzeciwu i rodzi ważne pytania o przyszłość wolności słowa w mieście.